- W wyniku I wojny
światowej oraz na mocy Traktatu Wersalskiego powstało w 1920 r. Wolne
Miasto Gdańsk. Niezadowolenie z takiego rozwiązania zarówno
strony polskiej jak i niemieckiej uniemożliwiło wszelką współpracę
między instytucjami, również kościelnymi. To m.in. doprowadziło
do powstania na obszarze Wolnego
Miasta najpierw administracji apostolskiej, a w 1925 r. odrębnej
diecezji gdańskiej. Diecezja ta powstała z części diecezji chełmińskiej
i warmińskiej i w chwili powstania liczyła 119 470 katolików,
co stanowiło 32% ogółu mieszkańców Wolnego
Miasta. W tej liczbie Polacy – katolicy stanowili ok. 12%. W
nowo utworzonej diecezji gdańskiej było 35 parafii i 4
samodzielne jednostki duszpasterskie, przy których pracowało 55
księży – to znaczy, że na jednego księdza przypadało ok. 2
100 wiernych. Proporcje prawie idealne, przyjmując 2 000 dusz na
jednego kapłana.
-
Dekret Soboru Trydenckiego o Seminariach Duchownych zobowiązał
wprawdzie każdego biskupa ordynariusza do założenia seminarium
dla swojej diecezji, to jednocześnie przewidział w tym pewne
trudności dla małych diecezji. W takiej sytuacji zalecano
utworzenia seminarium regionalnego dla kilku diecezji.
-
W latach 1925-1945, to jest w okresie rządów pierwszego
biskupa gdańskiego Eduarda O'Rourke jak i jego następcy biskupa
Karola Maria Spletta brak śladów jakichkolwiek starań o
utworzenie diecezjalnego seminarium duchownego w Gdańsku.
Kandydaci do kapłaństwa w diecezji gdańskiej, zgodnie z obowiązującym
prawem kanonicznym, w przypadku braku własnego seminarium
studiowali przy innych seminariach: w Braniewie, Innsbruku,
Monachium, Pelplinie, Salzburgu, Tibindze i Wrocławiu – w tych
latach wyświęcono dla diecezji 19 księży.
-
Do 1939 r. liczba katolików w Wolnym
Mieście Gdańsk, a więc i w diecezji wzrosła do 150 tyś.,
co stanowiło 35% ogółu ludności. Z przebywających wówczas w
diecezji gdańskiej 103 księży 89 pracowało w duszpasterstwie
(w tym 6 pallotynów, których do Gdańska sprowadził w 1928 r.
biskup O'Rourke oraz 1 jezuita); czyli na jednego księdza
przypadało wówczas ok. 1 680 wiernych, stan idealny.
-
Po zakończeniu II wojny światowej w 1945 r. oblicze
wyznaniowe Gdańska zmieniło się diametralnie. Po ucieczce i wypędzeniu
z ziemi gdańskiej Niemców, z liczby 400 tyś. mieszkańców,
którzy w większości byli protestantami, pozostało zaledwie ok.
70 tys. wraz z 18 księżmi katolickimi i kilkoma pastorami
ewangelickimi. Na ich miejsce zaczęła napływać ludność z
wszystkich krańców ziemi polskiej, która w większości była
katolicka. Z terenów zabużańskich do Gdańska wraz z wiernymi
przybyli również księża – z diecezji lwowskiej, łuckiej, pińskiej
i wileńskiej.
-
Organizatorem życia religijnego w diecezji gdańskiej po
roku 1945 był jej administrator apostolski ks. Andrzej Wronka
(1945-1951). Napływ ludności wymagał zwiększenia ilości
parafii. Dramatycznie niewystarczająca była natomiast liczba księży
dla pracy duszpasterskiej. I w celu zaradzenia tej potrzebie ks.
administrator apostolski Wronka zaprosił do Gdańska, do pracy w
diecezji zakony i zgromadzenia: dominikanów, którzy objęli
dawny swój klasztor – kościół św. Mikołaja, franciszkanie,
karmelici, jezuici, oblaci, pallotyni, zmartwychwstańcy i
saletyni. Mimo ogromnego braku księży diecezjalnych nic nie
wskazuje, by zastanawiano się i w tym czasie nad założeniem własnego
seminarium duchownego. A gdańscy kandydaci do kapłaństwa kształcili
się w gościnnych seminariach w Pelplinie, w Poznaniu, w
Olsztynie. Sytuacja taka, ze względu na trudne warunki zewnętrzne
trwała również w czasie zarządzania diecezją przez wikariusza
kapitulnego ks. infułata Jana Cymanowskiego (1951-1956). Z tym,
że wobec wzrastającej w owym czasie liczby powołań w Polsce,
coraz większe były trudności z umieszczeniem gdańskich
kandydatów do kapłaństwa w innych polskich seminariach.
-
Gdy więc w grudniu 1956 r. po "polskim październiku"
do Gdańska przybył biskup Edmund Nowicki, który w latach
1945-1951 był administratorem apostolskim diecezji gorzowskiej, w
której założył seminarium diecezjalne w 1947 r., sprawa
utworzenia seminarium duchownego w diecezji gdańskiej stała się
sprawą nadrzędną i w krótkim czasie postanowioną.
-
"Bo jak
zapewnimy naszym wiernym potrzebną ilość kapłanów, jeśli nie
stworzymy seminarium duchownego. Obecnie diecezja liczy ok. 350
000 wiernych, a ma 48 księży diecezjalnych. Z tej liczby 9 jest
chorych, jeden emeryt a trzech zgłosiło wyjazd. Czyli kapłanów,
na których służbę wierni mogą liczyć w pełni jest 34 (to
jest prawie 9 000 wiernych na 1 księdza)
- powinno zaś być 175. Z
50 kapłanów zakonnych tylko kilku pracuje w duszpasterstwie
parafialnym". Taki stan rzeczy przedstawił biskup
Nowicki na konferencji z przedstawicielami duchowieństwa gdańskiego
w dniu 29 sierpnia 1957 r.
-
Podczas tej konferencji nie dyskutowano nad sprawą
konieczności utworzenia własnego seminarium duchownego. Ta
sprawa była już postanowiona i miała jednomyślne poparcie.
Dyskutowano natomiast nad sposobem finansowania tego przedsięwzięcia.
-
Obok potrzeby duszpasterskiej za utworzeniem własnego
seminarium duchownego
przemawiały jeszcze inne argumenty. Z pośród 18 kleryków gdańskich
studiujących wówczas w Pelplinie, Gnieznie, Olsztynie, Paradyżu,
Gorzowie, Płocku i Włocławku, jeden z nich podczas spotkania z
biskupem Nowickim powiedział: "Mnie nic nie łączy z diecezją gdańską; widuję często
biskupa nie mojej diecezji i asystuję mu w nabożeństwach,
przywiązałem się do wychowawców i alumnów nie mojej diecezji;
z Gdańskiem nic mnie nie łączy". Ponadto klerycy gdańscy
studiujący w różnych seminariach mieli ograniczone możliwości
zapoznania się ze specyficznymi warunkami jak i potrzebami pracy
duszpasterskiej na tym terenie.
-
Bezskuteczne pozostały starania Kurii Biskupiej o zwrot
zabranych przez państwo budynków instytucji kościelnych, względnie
o zabudowania zastępcze dla gdańskiego seminarium duchownego. Między
innymi chodziło o budynek przy ul. Pomorskiej 68, należący
uprzednio do "Sióstr Dobrego Pasterza" albo inny
budynek w zamian za odebrany katolikom gdańskim szpital przy ul.
Łąkowej. Na starania te Prezydium Wojewódzkiej Rady Narodowej w
Gdańsku odpowiadało wyrażeniem zgody na budowę seminarium w
Gdańsku pod warunkiem, że będzie ono budowane na gruncie
stanowiącym własność Kurii. Wobec takiego stanu rzeczy
postanowiono na seminarium zaadaptować pomieszczenia
dotychczasowej kurii biskupiej, w zabudowaniach pocysterskiego
klasztoru, do poddasza włącznie.
-
W kwietniu 1957 r. odczytano w kościołach diecezji
komunikat o przyjmowaniu kandydatów do stanu duchownego do pracy
w diecezji gdańskiej. Do końca sierpnia zgłosiło się 17
kandydatów, w tym 6 z gdańskiej diecezji. Do października ilość
chętnych kandydatów na pierwszy rok studiów zwiększyła się
do 25, gdy tymczasem liczba wszystkich kleryków gdańskich
rozmieszczonych w polskich seminariach wynosiła 18. Potwierdziło
to założenie biskupa Nowickiego wciąż podkreślającego, iż
mała ilość kleryków w diecezji jest wynikiem braku własnego
seminarium duchownego.
-
List pasterski skierowany do wiernych 20 października 1957
r. powiadomił ich o otwarciu seminarium duchownego w Gdańsku-Oliwie
w dniu 27 tegoż miesiąca, w uroczystość Chrystusa Króla. Taką
datę nosi również dekret erekcyjny.
- Prowadzenie
seminarium duchownego biskup Nowicki powierzył Księżom
Misjonarzom. Zgromadzenie to m.in. ma konstytucyjne zadanie
prowadzenia seminariów duchownych. Pierwszym rektorem został ks.
dr Antoni Baciński, a przy nim również pierwsi profesorowie
byli członkami zgromadzenia Księży Misjonarzy.
-
22 października 1957 r. stawili się przyjęci do
seminarium kandydaci w liczbie 25, i po odbytych rekolekcjach, w
niedzielę 27 października uczestniczyli w uroczystym otwarciu
seminarium duchownego w Gdańsku i podjęciu pierwszego roku
studiów.
-
Z tej okazji, w godzinach popołudniowych odprawiono w kościele
mariackim uroczyste nabożeństwo dziękczynno-błagalne, podczas
którego odczytano telegram nadesłany przez prymasa kardynała
Wyszyńskiego z życzeniami dla nowej uczelni duchowej.
-
Kardynał Wyszyński dokonał również 4 stycznia 1958 r.
uroczystego poświęcenia seminarium gdańskiego, życząc
pierwszym studentom: "Niech
serca wasze biją tak żywo i z takim zapałem, jak biją fale
morskie o wybrzeża północne Rzeczypospolitej. Niech się
dobierają do serca tej ziemi, która zbliża się do radosnego
momentu tysiąclecia chrześcijaństwa Polski i tysiąclecia państwowości
naszej".
-
Tak więc przed 50 laty zaistniało i podjęło swoją działalność
seminarium duchowne w diecezji gdańskiej i dla tej diecezji.
Seminarium, które według postanowień soboru trydenckiego ma być
instytucją kształcącą i wychowującą.
-
Ówczesny tok studiów seminaryjnych przewidywał na
pierwszych dwóch latach filozofię chrześcijańską a na
dalszych czterech teologię katolicką z wszystkimi przedmiotami
pomocniczymi. Pierwszych absolwentów i zarazem pierwszych księży
należało więc oczekiwać po 6 latach, a więc w 1963 r.
-
Tymczasem wobec wciąż rosnących potrzeb duszpasterskich
– w Gdańsku powstały nowe osiedla mieszkaniowe: Przymorze, Żabianka
i inne oraz niewystarczającej liczby księży – w 1957 r. wyświęcono
4 kapłanów dla diecezji gdańskiej, w '58 r. - 1, w '59 – żadnego,
biskup Nowicki postanowił udzielić święceń kapłańskich gdańskim
seminarzystom o rok wcześniej "dla odprawienia samej Mszy św."
Ci księża – studenci w niedziele czy z innej konieczności
odprawiali Msze św. w kościołach diecezji mieszkając nadal w
seminarium, gdzie kończyli VI rok studiów.
-
Święcenia kapłańskie pierwszych 15 z 25 przyjętych
studentów gdańskiego seminarium duchownego odbyły się 29
czerwca 1962 r. i były wydarzeniem nie tylko w diecezji gdańskiej.
Życzenia i błogosławieństwa z tej okazji nadeszły od papieża
Jana XXIII, arcybiskupa Mediolanu, kardynała Montini, późniejszego
papieża Pawła VI oraz prymasa Polski, kardynała Wyszyńskiego.
-
Z myślą o przyszłości tego seminarium, mimo braku kapłanów
w diecezji, biskup Nowicki, począwszy od 1963 r. wysyłał księży
na studia specjalistyczne do Lublina, Rzymu i innych
uniwersytetów. Praktyka stosowana przez kolejnych biskupów gdańskich
po dziś dzień. Po ukończeniu studiów ze stopniem naukowym księża
ci przejmowali i przejmują zajęcia - wykłady w seminarium gdańskim.
-
W 1973 r. seminarium zawarło umowę z Papieskim Wydziałem
Teologicznym w Poznaniu. W wyniku trwającej 20 lat współpracy
70% absolwentów ukończyło studia z tytułem magistra teologii.
Natomiast od 1994 r. współpracuje seminarium z Akademią
Katolicką w Warszawie – obecnie Uniwersytet Kardynała Stefana
Wyszyńskiego – na której Wydziale Teologicznym studenci gdańscy
przedstawiają i bronią swoje prace magisterskie. Obecnie obrona
pracy magisterskiej jest warunkiem dopuszczenia do święceń kapłańskich.
- Warto zwrócić
uwagę na pewien, bardzo korzystny dla gdańskiego seminarium,
kierunek rozwoju. W 1992 r. papież
dokonał reorganizacji polskiej organizacji kościelnej. W jej
wyniku diecezja gdańska przekształcona została w archidiecezję
i powiększyła się terytorialnie jak i ilościowo co do liczby
wiernych i księży.
-
Od 45 lat (pierwsze święcenia w 1962 r.), każdego roku
absolwenci tego seminarium uzupełniają szeregi duchowieństwa
pracującego wśród wiernych diecezji gdańskiej. Co roku
korzystniejsze stawały się proporcje w ilości wiernych
przypadających na jednego kapłana. W okresie braku dostatecznej
ilości kapłanów do pracy duszpasterskiej w diecezji, również
profesorowie – wykładowcy, z konieczności byli kierowani do
bezpośredniej pracy duszpasterskiej, co utrudniało im
poświęceniu się własnej pracy naukowej. Sytuacja ta od
kilku lat zaczęła się zmieniać i zaowocowała już uzyskaniem
habilitacji i tytułów profesora w gronie wykładowców gdańskiego
seminarium. Należy tej 50 lat liczącej instytucji życzyć, aby
w następnych leciach rozwijała się również w naukowy ośrodek
teologii katolickiej w Gdańsku ku radości jej dobrodziejów i
dumie jej absolwentów.